. . .

To jedno słowo brzmi tak samo we wszystkich językach na świecie – coronavirus

Ponad dwa miesiące intensywnego testu dla organizmów naszych przedsiębiorstw. Przemysł drzewny to nie restauracje, by trzeba było z dnia na dzień zamknąć kuchnię, ale jednak wiele
firm bazujących na drewnie zatrzymało produkcję. Z głosów, jakie dotarły do naszej redakcji, wynika, że najbardziej ucierpiały branże meblarska i produkcji programu ogrodowego.
Zamknięte salony meblowe, brak możliwości montażu kuchni w domu klienta to w efekcie brak zleceń na liniach produkcyjnych.
Zamknięte granice skutecznie zatrzymały zamówienia na płoty, pergole i palisady z Anglii, Francji lub Niemiec, które właśnie wiosną zazwyczaj ruszały tirami z polskich tartaków.
Pracownicy produkcyjni wysłani na urlopy, biurowi – na pracę zdalną. Lasy Państwowe zasypane są prośbami o przesunięcie terminu odbioru drewna, nienaliczanie kar
za brak odbioru? a nawet obniżenie cen drewna zakupionego na akcjach systemowych.

 

Cały artykuł przeczytasz w wydaniu 2/2020. Możesz go kupić w naszym sklepie:

Przemysł Drzewny nr 2/2020 – wydanie elektroniczne

Przemysł Drzewny nr 2/2020 – wydanie papierowe