. . .

Słaba koniunktura w budownictwie odciska piętno na przemyśle drzewnym

Tylko w Polsce, Niemczech i Wielkiej Brytanii można mówić o stabilnej kondycji budownictwa. Pozostałe kraje Europy borykają się z problemami, które pogrążają również branżę tartaczną. W sierpniu 2015 roku wartość rynku budowlanego w UE była nadal o 5% niższa niż w 2010 roku i aż o 20% niższa niż w 2008 roku. Najgorsza sytuacja jest we Francji i we Włoszech.

Wskaźnik liczby wydanych pozwoleń na budowę przestał być głównym prognostykiem sytuacji na rynku budowlanym. Bez uwzględnienia wielu innych czynników trudno na jego podstawie przewidzieć przyszłość dla poszczególnych ogniw branżowych uzależnionych od sytuacji w budownictwie, w tym dla branży drzewnej. Z danych wynika bowiem, że niemal we wszystkich krajach, poza Polską, Niemcami i Wielką Brytanią, indeks liczby wydanych pozwoleń na budowę (gdzie rokiem bazowym był rok 2010) spadł w 2015 roku do poziomu 90 w Holandii, 75 we Francji i nawet 70
w Hiszpanii. W całej UE średni indeks wyniósł 82.

wooden_skyscraper_michale_charter

W przypadku Hiszpanii wynik 70 można uznać za dobry, biorąc pod uwagę, że jeszcze rok wcześniej liczba pozwoleń na budowę w stosunku do 2010 roku spadła o ponad połowę. O ile pozwolenia na budowę wskazują na to, co się rodzi w budownictwie, o tyle to, jak
(i czy w ogóle) owe budowy się kończą wskazuje indeks branży produkcji okien, bez której nie powstanie żaden budynek. Można niestety wnioskować, że unijny rynek okien sięgnął dna, spadając do najniższego poziomu sprzedaży 70 mln szt. w 2013 roku, podczas gdy w 2007 roku było to aż 94 mln szt. Dane te dotyczą 28 krajów członkowskich (EU28) i zostały zebrane przez German Verband Fenster & Fassade (VFF ? Window and Facade Association). W 2014 roku nastąpiła nieznaczna korekta o zaledwie 100 000 sztuk. Niestety tylko 20% okien (głównie dachowych) wykonanych było z drewna, a aż 51% z plastiku i 23% z metalu.
Od 2010 do 2014 roku niemal na tym samym poziomie ? około 61,18 mld euro ? utrzymuje się wartość drzwi dostarczonych na rynek unijny, podczas gdy
w 2007 roku była to rekordowa wartość blisko 90 mld euro. Pochodzą one w znacznej mierze od europejskich producentów.
Co ciekawe, choć Polska jest istotnym dostawcą drzwi pod względem wolumenu, to wartościowo jej udział spadł od 2007 roku ponad trzykrotnie, co świadczy również o silnej presji na obniżenie cen, jak i sprzedaży drzwi z dolnej półki cenowej. Spore ożywienie w zakresie produkcji drzwi widać na rynku francuskim (+9,2%), hiszpańskim (+6,7%), natomiast swój udział w rynku producentów o kilka procent straciły Holandia i Włochy.
Jak na tle tych niejednoznacznych wskaźników wygląda produkcja tarcicy iglastej i w jaki sposób będzie się rozwijać w kolejnych latach?

Cały artykuł przeczytasz w: Przemysł Drzewny nr 1/2016