Komfort nie tylko na papierze.  Budownictwo energooszczędne:  podkreślać fakty i obalać mity

Budownictwo drewniane to wciąż nisza w naszym kraju, która jednak sukcesywnie się rozwija i stwarza ogromne możliwości postępu, szczególnie w czasach, gdy liczy się zdrowie, energooszczędność i niskie koszty utrzymania budynków. Nad tym, jak przekonać do jego zalet Polaków zastanawiali się uczestnicy I Sympozjum Budownictwa Energooszczędnego i Pasywnego, które odbyło się na początku czerwca w Gdańsku.

– Drewno jest surowcem nie do zastąpienia – tymi słowami Arkadiusz Gliniecki, przewodniczący Rady Pomorskiego Klastra Drzewnego Czarna Woda, rozpoczął I Sympozjum Budownictwa Energetycznego i Pasywnego.
– Cieszę się, że mieszkam w Polsce, bo mamy tutaj dużo drewna, mamy piękne lasy, w których jest prowadzona zrównoważona gospodarka i mamy dostęp do tego drewna. Powinniśmy się zastanowić, co zrobić, żeby przekonać Polaków do tego, żeby chcieli budować domy z drewna. W Polsce funkcjonuje wiele stereotypów związanych z budownictwem drewnianym dotyczących palności, akustyki, tego, w jaki sposób budynek pracuje w ciągu lat. Dlatego podkreślamy, że prawidłowe budowanie według standardów energooszczędnych wymaga wiedzy – mówił Michał Komorowski, kierownik sprzedaży firmy STEICO CEE, jednego z pomysłodawców i organizatorów sympozjum.
I właśnie tą wiedzą z uczestnikami sympozjum, którzy licznie przybyli do Gdańskiego Parku Naukowo-Technologicznego, dzielili się specjaliści od budownictwa drewnianego, producenci drewnopochodnych materiałów budowlanych oraz przedstawiciele firm wykonawczych, którzy mogą się pochwalić wieloma budynkami wykonanymi z materiałów drewnopochodnych w standardzie energooszczędnym.

Dlaczego włókno drzewne, a nie styropian?
Architekt dążąc do zapewniania komfortu cieplnego użytkownikom budynku, powinien szukać materiału termoizolacyjnego, który będzie się charakteryzował jak najlepszym stosunkiem trzech najważniejszych wielkości fizycznych. I tu pojawia się problem, na który zwrócił uwagę Michał Komorowski.
– W Polsce zapomnianoo tym, że poza współczynnikiem przewodności cieplnej, jakim jest lambda, materiał ma również gęstość i ciepło właściwe. Sama lambda, choćby nawet była bardzo, bardzo niska, to niestety tak, jakby kupić sobie piękny samochód bez kierownicy czy bez skrzyni biegów. Materiał musi jeszcze mieć masę, czyli gęstość, musi akumulować ciepło i bardzo powoli to ciepło odprowadzać, rozpraszając je na zewnątrz
w okresie zimy i do wnętrza budynku w okresie lata. Samą lambdą niestety tego nie osiągniemy.
Dlatego to właśnie włókno drzewne, stosowane w materiałach termoizolacyjnych przez STEICO, a nie styropian, włókno szklane czy wełna skalna powinno być rekomendowane przez architektów, projektantów
i budowniczych. Stosunek trzech jego najważniejszych wielkości fizycznych: przewodności cieplnej, ciepła właściwego (c) i gęstości objętościowej jest zbliżony do ideału, czyli do prawdziwego, solidnego, masywnego drewna.
– Otrzymujemy bardzo dobrą ochronę przed stratą ciepła
w zimie, ochronę przed przegrzewaniem się budynku w lecie, i to bez systemu klimatyzacji, świetne właściwości przeciwogniowe i świetną akustykę – zapewnia Michał Komorowski.

2-1-3-1-4-1-

Cały artykuł przeczytasz w: Przemysł Drzewny nr 3/2016