Holzhof Schmidt: Słuchając potrzeb rynku  i pracowników

Lepsza wydajność, jeszcze szersze możliwości produktowe – tak zmienił się średniej wielkości austriacki tartak Holzhof Schmidt dzięki inwestycji w nowy system sortowania wyrobów drzewnych.

To rynek dyktuje co produkować, a pomysłów na zastosowanie drewna jest coraz więcej. W przypadku firmy
Holzhof Schmidt z miejscowości Aspang liczba produktów, które powstają w zakładzie, wciąż rośnie i coraz trudniejsze było panowanie nad ich logistyką. Mechanizmy rynkowe dotyczą jednak nie tylko otwartości na potrzeby klienta, lecz także zmian na rynku pracy, w tym konieczności eliminowania ciężkiej pracy fizycznej. Oba te argumenty zmotywowały właścicieli zakładu do przeprojektowania systemu sortowania i składowania wyrobów drzewnych.
Tartak w Aspang jest klientem Springer już od lat 80. ubiegłego wieku. Jego kolejny właściciel – Holzhof Schmidt – również kontynuował tę współpracę od lat 90., instalując linię sortowania tej marki.
Obecnie Holzhof Schmidt produkuje bardzo szeroką gamę drewna budowlanego: tarcicę, drewno KVH lub BSH, opakowania drewniane, a także drewno na indywidualne zamówienie. Aby poradzić sobie z produkcją tak różnych asortymentów, w ubiegłym roku zainstalowano przycinarkę tarcicy oraz pilarkę poprzeczną, którą dostarczyła firma EWD.
Równolegle do tej modernizacji Springer Maschinenfabrik przygotował projekt sortowni i sztaplarni dla materiału głównego i bocznego.
– Dotychczas każda zmiana wymiarów produkowanego wyrobu powodowała żmudne sortowanie i spowolnienie procesów produkcyjnych. Mogliśmy sortować tylko główny produkt na dwupoziomowej sortowni, natomiast materiały boczne były sortowane jedynie pod względem długości na cztery półki – wspomina Walter Bauer, dyrektor zakładu.
Opracowana przez Springera nowa koncepcja sortowania zakładała aż 22 boksy sortownicze. Ponadto przed linią sortowania i sztaplowania zainstalowano system przycinania Optidrive, który przepuszcza tylko czysty materiał boczny.
– Został on włączony w linię i przepływ danych z przycinarki do systemu Microtec – mówi Peter Orasch z firmy Springer Maschinenfabrik. – W ten sposób odczytywany jest nie tylko wymiar, ale też jakość wizualna każdej pojedynczej sztuki. Na podstawie tych danych tworzone są również codzienne protokoły produkcyjne, które trafiają bezpośrednio do biura dyrektora tartaku.
Od czasu gdy w 1996 r. zakład w Aspang przejął Holzhof Schmidt, zainstalowano nową sortownię Springer i dobudowano jedno piętro tylko na materiał główny.
– Teraz całkowicie zintegrowano ją z nową koncepcją sortowania – mówi Orasch. – Wymieniono elektronikę, dokonano przeglądu wszystkich instalacji, poszerzono zakres wymiarów produktów, które można sortować. Materiał główny można magazynować na siedmiu piętrach. Wszystko działa praktycznie automatycznie, a cały tartak może obsłużyć pięciu pracowników: dwóch na linii głównej i przycinarce oraz trzech na sortowni. Gdyby produkowane były tylko wyroby standardowe, sortownia byłaby praktycznie bezzałogowa, chyba że w zakresie kontroli jakości.

Zmiana produkcji? Bez problemu!
Produkcja w Holzhof Schmidt rozłożona jest na dwa zakłady i do tej pory można było produkować maksymalnie 10 różnych wyrobów na jedną zmianę, teraz ? po modernizacji ? może być ich nawet 30.
Ponadto każdy element przechodzi przez linię tylko raz, więc czas manipulacji jest zmniejszony. Zredukowano również koszty poprzez wprowadzenie możliwości cięcia poprzecznego na nowej linii. W ramach materiału głównego pozostawiono możliwość cięcia indywidualnego na długość.

Rezerwa mocy
Peter Orash szacuje wydajność linii na około dziesięć warstw (pakietów) na minutę, uwzględniając automatyczne układanie listew. Zakład posiada jednak wystarczającą rezerwę mocy w przypadku zwiększenia produkcji.
Kompletna konwersja i instalacja nowego systemu,
a także nowa konstrukcja hali, zostały zrealizowane bez konieczności zatrzymania normalnej pracy zakładu. Tylko na potrzeby uruchomienia Optidrives i nowych systemów Springer konieczny było zaledwie trzyipółtygodniowy postój.
– Było to możliwe ze względu na świetne przygotowanie Holzhof Schmidt do modernizacji – podkreśla Orasch.
Wszystko zostało wykonane tak jak dla dużego tartaku, nawet takie detale w przenośnikach jak siłowniki podnoszące czy klamry zaciskowe.
Kompletną instalację przewodów ?pod klucz? wykonali inżynierowie z Karyntii. Samą konserwacją mogą zająć się lokalni elektrycy, a w przypadku jakichkolwiek trudności można logować się do systemu i prosić zdalnie o pomoc – wyjaśnia Orasch.