Europa miała stawiać na zielone surowce, a chce ograniczyć pozyskanie drewna

Musi zawiązać się koalicja leśna państw w Unii Europejskiej, która zadba o właściwe zapisy unijnej strategii leśnej. Kluczowa jest teraz definicja starodrzewia i wieku rębności.
Każde słowo może wpłynąć na to, ile pozyskamy drewna w przyszłości i czy rzeczywiście ochronimy nasze lasy.

Czego nas nauczyła sytuacja sporu o Puszczę Białowieską?
– Że nie wystarczy, byśmy byli dobrymi leśnikami, ale też musimy pilnować właściwych zapisów w dokumentach na różnych szczeblach – mówi dr inż. Janusz Dawidziuk, dyrektor Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. – Cały
spór o Puszczę Białowieską w związku z wdrażaniem Natura 2000 zamknął się w braku kilku słów w planie ochrony: że
wycinanie drzew porażonych kornikiem jest zabiegiem ochronnym. Potem każde działanie w tym zakresie było odbierane jako działanie wbrew zapisom planu i na szkodę przyrodzie. Nieważne jest wówczas rozsądkowe podejście, liczy się definicja. W przypadku nowej polityki leśnej tej definicji musimy bardzo pilnować.
W 2020 r. Komisja Europejska zatwierdziła unijny dokument: Strategia na rzecz bioróżnorodności 2030 „Przywracanie
przyrody do naszego życia”, który formułuje założenia ochrony bioróżnorodności i przeciwdziałania zmianom
klimatu. W założeniach strategii przyjęto między innymi, że ochroną prawną
zostanie objęte 30% powierzchni lądowej krajów UE, natomiast 10% powierzchni zostanie całkowicie wyłączone z użytkowania.

Cały artykuł przeczytasz w wydaniu 4/2021. Możesz go kupić w naszym sklepie:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *