Po ponad roku strachu i niepewności wkraczamy w okres… kolejnej niepewności. Wiemy, że pandemia jest w odwrocie, ale na jak długo?

Wiemy, że popyt na wyroby z drewna jest bardzo duży, a klienci gotowi są płacić za nie coraz więcej. Ale czy jest to na pewno powód do zadowolenia? Z pozoru sprzyjające warunki: wysoki popyt i wzrost cen są w rzeczywistości zachwianiem równowagi rynkowej. Mamy do czynienia z rynkiem spekulacji niemal na każdym poziomie. Producenci dopasowują cenę do zachowań klientów, którzy mają chwilową możliwość zapłacenia więcej np. za drewno budowlane, którego nie mogą kupić nigdzie indziej. Cena ta nie jest odzwierciedleniem wartość wyrobu, ale oszacowania ryzyka: jeśli nie kupię tarcicy, nie wybuduję za-kontraktowanego domu, zapłacę kary umowne; jeśli nie kupię odpowiedniej ilości palet drewnianych, nie zrealizuję zawartego kontraktu transportowego.

Cały artykuł przeczytasz w wydaniu 2/2021. Możesz go kupić w naszym sklepie:

https://przemysldrzewny.eu/index.php/produkt/przemysl-drzewny-nr-1-2021-wydanie-elektroniczne-kopia/