Trzydziesta szósta edycja targów DREMA odbyła się
we wrześniu w Poznaniu w trudnych warunkach stanu
epidemicznego.

Wystawcy, którzy zdecydowali się w niej
uczestniczyć, zmieścili się w jednej hali nr 5 Tej samej, w której miejsce dotychczas trzeba było rezerwować z dużym wyprzedzeniem.

Co było odważniejszą decyzją: zdecydować się na organizację targów DREMA w trudnym czasie pandemii, czy też wziąć w nich udział jako wystawca? Obie wymagały odwagi, ale w przypadku wystawców kluczowe było także odpowiednie przygotowanie. Ograniczano kadry, które miały uczestniczyć w wystawie, aby w razie zakażenia nie utracić całej załogi handlowej.
Zdecydowanie skromniejsze były też stoiska, zazwyczaj wyposażone w liczne maszyny. Na taką formę prezentacji zdecydowali się w tym roku nieliczni wystawcy, m.in.: Felder, Infotec CNC, Cehpol czy Weinig. Firmy otrzymały za to wyróżnienie Acanthus Aureus. Nie było jednak charakterystycznego dla DREMY hałasu pracujących maszyn.
– Cztery dni w takim hałasie to było potworne zmęczenie, teraz jest ciszej, można spokojnie skupić się na rozmowach handlowych – mówi jeden z wystawców. – Zwiedzających jest bardzo mało, widać, że ludzie boją się takich zbiorowisk, niektóre firmy wręcz zakazały swoim pracownikom odwiedzania tego typu targów.
Dyrektor targów DREMA jest jednak zadowolony z decyzji o organizacji wystawy.
– Mimo niesprzyjających okoliczności udało nam się zorganizować owocną i bezpieczną wystawę biznesową. Wielu wystawców podkreślało, że z biznesowego punktu widzenia targi były dla nich bardzo udane – mówi Andrzej Półrolniczak.

Kolejna edycja Dremy odbędzie się 14-17 września 2021

Cały artykuł przeczytasz w wydaniu 4/2020. Możesz go kupić w naszym sklepie: