„Spokojnie już było”. Tak pokrótce można opisać aktualną sytuację w międzynarodowym handlu tarcicą. Powolne kształtowanie się trendów podażowo-popytowych oraz obserwowanie wskaźników PKB, zwłaszcza ze strony największych odbiorców – Stanów Zjednoczonych i Chin – zastąpiły gwałtowne i nieprzewidywalne zjawiska.

Widmo wojny handlowej, dodatkowych ceł (niektóre doszły do skutku – wprowadzone przez Donalda Trumpa cło na kanadyjską tarcicę znacznie ograniczyło jej sprzedaż), nadpodaż drewna pokornikowego w Europie (co również wpłynęło na ceny międzynarodowe), a na domiar złego jeszcze kryzys związany z pandemią koronawirusa, który, mówiąc łagodnie, rozsadził łańcuchy dostaw wielu przedsiębiorstw drzewnych, powodując m.in. rekordowe ceny w Stanach Zjednoczonych.
Skutków tych wydarzeń nie da się jednoznacznie przewidzieć i ocenić, przyjdzie się z nimi mierzyć w kolejnych latach. Póki co aktualnie dostępne dane (zbierane przez FAOSTAT) pozwalają spojrzeć na sytuację tarcicy na świecie na pięć minut przed globalną zawieruchą. Wyniki roku 2019 staną się bez wątpienia punktem odniesienia dla wskaźników kolejnej dekady
w przemyśle drzewnym na świecie.

Cały artykuł przeczytasz w wydaniu 4/2020. Możesz go kupić w naszym sklepie: