Piętno kryzysu gospodarczo-finansowego sprzed ponad dekady nadal pozostawia ślad w przemyśle drzewnym. Wolumeny produkcji w Niemczech czy Skandynawii dosłownie ocierają się o poziomy notowane przed 2008 roku. Spowolnienie światowej gospodarki nieodzownie wiąże się z gorszymi odczytami w branży drzewnej. Oby następny kryzys nie był tak brzemienny w skutkach, jak ten sprzed dziesięciu lat.

Światowa gospodarka znajduje się aktualnie jeszcze w fazie hossy. Eksperci Europejskiej Komisji Gospodarczej (UNECE) przygotowali raport, z którego wynika, że dobre wyniki osiąga także przemysł
drzewny, choć wnioski te bazują na danych z poprzedniego roku.
Wiadomo już, że zarówno IV kwartał 2018, jak i I kwartał 2019 r. nie były już tak optymistyczne, a rynek drzewny odczuwa lekkie hamowanie w koniunkturze. Nie odbija się to jednak jeszcze na drewnie
okrągłym, którego podaż wciąż jest niższa od popytu, co pozwala utrzymać ceny na stałym poziomie.

Drewno okrągłe

Na przestrzeni lat 2016?2018 na Starym Kontynencie wzrosło zużycie przemysłowego drewna okrągłego z poziomu nieco ponad 408,5 do 409,1 mln m3. Nie jest to imponujący wzrost, jednak warto odnotować fakt, że mamy do czynienia z największym wolumenem zużycia od czasów globalnego kryzysu finansowego w 2008 r.

Więcej przeczytasz w Przemysł Drzewny nr 2/2019