Drewno energetyczne – kto stoi za nową definicją?

Drewno energetyczne – kto stoi za nową definicją? Prezydent podpisał nowelizację
ustawy o OZE

Stowarzyszenie Producentów Płyt Drewnopochodnych (SPPD) zwróciło się w kwietniu br. do ministra energii w związku z niepokojącymi sygnałami dotyczącymi powrotu do subwencjonowanego spalania drewna. Choć ministerstwo zapewniało, że nie ma powodów do obaw, już w czerwcu w ekspresowym tempie uchwalono ?Ustawę o zmianie ustawy o OZE? z groźnymi zmianami definicji drewna przeznaczonego na cele energetyczne, które mogą spowodować znaczny deficyt na rynku papierówki.

Podczas majowego posiedzenia Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa poseł Beata Mateusiak-Pielucha zgłosiła poprawki do projektu ?Ustawy o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii? oraz niektórych innych ustaw, które wprowadzałaby definicję ?drewna przeznaczonego na cele energetyczne?. Zgodnie z propozycją pani poseł byłoby to drewno, które: w wyniku długotrwałego magazynowania posiada obniżoną wartość techniczną i użytkową (…). Swoją propozycję pani poseł uzasadniła w trakcie obrad Komisji:
– W porozumieniu z Lasami Państwowymi chcemy uzyskać dodatkowy czynnik do?wykorzystania, który wprowadza ta?poprawka. Tego brakowało i?prosimy o?uzupełnienie ? mówiła.

O tym, że zmiany w definicji są wspólną inicjatywą polityków i leśników mówił Andrzej Borowski, zastępca dyrektora generalnego LP.
– Mamy do?czynienia z kolejnym rokiem suszy. Powoduje ona powstawanie dużej ilości posuszu, nie tylko świerkowego, z którym mieliśmy do czynienia na południu kraju, ale również, co nas bardzo niepokoi, posuszu sosnowego – wyjaśniał na obradach komisji
w dniu 31 maja 2016 roku.
Zdaniem dyrektora po pięciu miesiącach w Polsce usunięto 800 tys.m3 drewna w ramach posuszu, w roku ubiegłym, przez cały rok, usunięto około 600 tys. m3.
– Drewno to nie zostanie zagospodarowane przez przemysł papierniczy ani “płyciarski” Jest to dodatkowa masa, która nie uszczupli dotychczasowych zobowiązań w postaci zawartych umów z przemysłem papierniczym i “płyciarskim” – wyjaśniał.
SPPD uważa, że taka definicja jest nieracjonalna, gdyż  długotrwałe magazynowanie  drewna jest złamaniem podstawowych reguł prowadzenia racjonalnej gospodarki leśnej.
– Ten zapis zmierza wręcz do usankcjonowania niedopuszczalnego marnotrawstwa drewna w ramach tej gospodarki – uważa Marek Kasprzak. – Drewno po ścięciu nie może i nie powinno być w żadnym wypadku “długotrwale magazynowane”, gdyż wówczas ulega deprecjacji na skutek ataku grzybów i owadów, a jego rynkowa wartość znacznie spada. To oznacza utratę cennego surowca i poważne straty dla Skarbu Państwa.
Ponadto przemysł jest gotowy przy obecnym deficycie spożytkować nawet drewno z posuszu, o którego podaży mówił w Sejmie dyrektor Borowski.
– Drewno posuszowe, sine jest bardzo dobrym materiałem do produkcji płyt wiórowych, a nawet płyt MDF.
Do tej pory podaż tego typu drewna była niewielka. Przy większej podaży, i co za tym idzie niższej cenie, surowiec ten z powodzeniem może być wykorzystany do produkcji płyt – mówi Jędrzej Kasprzak, prokurent Swiss Krono.
Słuszne wydawały się więc obawy, że definicja zaproponowana przez poseł Mateusiak-Pieluchę jest wykreowaniem specjalnego rynku zbytu dla zdeprecjonowanego drewna, pozwalającego na pozbycie się go z lasu z pominięciem tradycyjnych odbiorców, którzy mogliby je reklamować. W praktyce oznaczałoby to usankcjonowanie takich strat.
Drewno które (jak to określono w treści poprawki) ze względu na naturalne (niezwiązane ze zmianami na skutek magazynowania) cechy jakościowo-wymiarowe i fizyko-chemiczne nie jest przydatne do wykorzystania przemysłowego, już obecnie nie podlega definicji drewna pełnowartościowego i jako surowiec klasyfikowany pod symbolami S4 (drewno opałowe) oraz M1 i M2 (drewno małowymiarowe) – zgodnie z ustawą
o OZE – może być wykorzystywane energetycznie.
– Uważamy, że żaden rodzaj drewna okrągłego nie powinien być objęty subwencjami w przypadku jego przeznaczenia na cele energetyczne – pisali w liście do ministra energii członkowie SPPD. – Uważamy też, że uszczuplenie na ten cel puli drewna przeznaczonego do sprzedaży dla przemysłu drzewnego jest nie do przyjęcia, przede wszystkim ze względu na ogromne znaczenie tej gałęzi w polskiej gospodarce i jej niewykorzystany potencjał.
Tylko w ostatnich latach powstało w Polsce kilka dużych nowych fabryk produkujących płyty drewnopochodne i korzystających z drewna średniowymiarowego. Ich zapotrzebowanie na surowiec systematycznie rośnie wraz z uzyskiwaniem pełnych zdolności produkcyjnych. Zdaniem SPPD deficyt obejmie także producentów celulozy i papieru, wyrobów takich jak palety, wyroby dla ogrodów i tartaki, które korzystają z surowca średniowymiarowego. W każdej z tych branż mieliśmy w ostatnich latach do czynienia z dużymi inwestycjami.
Obecnie funkcjonująca definicja ?drewna pełnowartościowego? (które zgodnie z obecnym brzmieniem ustawy o OZE nie może być źródłem energii odnawialnej) istnieje od kilku lat i w sposób skuteczny oraz jednoznaczny identyfikuje drewno cenne dla przemysłu.
– Nie ma najmniejszej potrzeby, aby ten sprawdzony mechanizm zmieniać – zaznacza prezydent SPPD.

– Definicja ta została specjalnie wpisana w treść ustawy, aby nie podlegała zbyt łatwo zmianom, gdyż tylko wówczas sektory gospodarki, których ona dotyczy, mają zapewnioną stabilność niezbędną do planowania strategii rozwoju. Za niedopuszczalne uważamy więc obniżenie rangi tej definicji.
Projekt nowelizacji, zgłoszony jako poselski, a będący de facto projektem rządowym, był procedowany w Sejmie w ekspresowym tempie. Procedowanie projektu jako poselski umożliwiło pominięcie wcześniejszych konsultacji międzyresortowych oraz konsultacji społecznych (np. ze stowarzyszeniami), które musiałyby towarzyszyć projektowi rządowemu.
10 czerwca 244 głosami “za” Sejm przyjął ustawę z poprawkami zaproponowanymi przez komisje. 28 czerwca ustawa została podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Poniżej przedstawiamy ostateczną treść uchwalonych w ustawie definicji. Jeszcze bardziej istotna będzie jednak treść rozporządzenia do tejże ustawy. Ma ono powstać do końca listopada tego roku i określać szczegółowe cechy jakościowo-wymiarowe
i fizyko-chemiczne drewna energetycznego.